
unisex. wibrujący i młody. zapach miasta w niszowej odsłonie
berlin by frau tonis

Jeśli droga zawiedzie Was do Berlina, zapachowa strona miasta może Was uwieść. Jest intensywnie i różnorodnie, trudno pozostać obojętnym – to nasze zdanie. A jak pachnie Berlin w wydaniu lokalnej modnej marki perfum Frau Tonis? Idziemy poznawać Berlin w butelkach.
Na środku stoi drewniany stół. Na nim w masywnych szklanych słojach ustawiono ponad dwadzieścia kompozycji pogrupowanych według podstawowych rodzin zapachowych. – Czy któraś z nich to zapach Berlina? – pytamy drobną szatynkę, która doradza klientom w butiku Frau Tonis Parfum, w dzielnicy Mitte, tuż przy Check Point Charlie. Okazuje się, że miasto ma kilka wonnych emanacji.
Energia
Pierwsza z nich nazywa się po prostu No. 21 Berlin. Zachowawcza nazwa jest jednak zwodnicza. Zapach jest rozwibrowany, rześki, dynamiczny. Dokładnie jak niemiecka stolica, szczególnie, gdy uważnie przyjrzymy się ulicy. To nie pusty frazes, że Berlin jest multi-kulti. Dzieje się tu na każdym kroku: społecznie i kulturowo. Ten różnorodny berliński tygiel pachnie kontrastami: cytryna i bergamotka, cedr i kardamon. Zapach powstał swe współpracy z berlińska grupą artystyczną KaDeWe, która bezbłędnie wyczuwa puls niemieckiej stolicy.
Berlińskie zapachy robią światową karierę - spodobał się i koncept na unisex i lekkie kompozycje. Dokładnie tak samo jak w przypadku miasta - odwiedzanym przez miliony turystów doceniających jego niewymuszoną atmosferę i różnorodne emanacje.
Z tymi milionami to nie przesada - w 2019 roku gości było grubo ponad 13 milionów!
Foto: © Frau Tonis Parfum, Berlin

Odmiana
No. 10 Linde Berlin daje odrobinę wytchnienia od szalonego miejskiego życia. W kompozycji pierwsze skrzypce gra kwiat lipy, drzewa, które rośnie przy słynnych berlińskich bulwarach Unter den Linden czyli „pod lipami”. To lekki, „easy to wear” zapach z nutami miodu i zielonych liści. Pasuje idealnie do turystycznego centrum Berlina – bo mimo, że to sam środek miasta to okolice Bramy Brandenburskiej są bardzo stonowane, przestrzenne i ułożone. Kto szuka zgiełku niech zajrzy do klubowo-kawiarnianych miejsc choćby na Kreuzbergu, w Neukoeln czy Friedrichshain.
Smaczki
No. 18 Bogota Berlin to już zupełnie inna historia. Z charakterem. Zapach jest hołdem dla kultowego hotelu Bogota w dzielnicy Charlottenburg. Zamknięty kilka lat temu przez ponad sto lat istnienia gościł między innymi niemiecką fotografkę mody i portrecistkę Ivę (Else Ernestine Neuländer-Simon), u której w hotelowym studiu nauki pobierał Helmut Newton, później zatrzymywali się tu Wim Wenders czy Mario Testino. Klimat tego miejsca oddaje zestawienie soczystej figi, bergamotki i różowego pieprzu.
Zwróćcie też uwagę na No. 37 Violet, wariację na temat ulubionego zapachu urodzonej w Berlinie Marleny Dietrich. Ekscentryczna diwa skrapiała się zapachem fiołków, gdy pracowała na planie filmowym.
Berlin Summer to jeszcze jedno zapachowe wcielenie miasta. Nam wtedy od razu przychodzi do głowy wylegiwanie się w słońcu nad Landwehrkanal. A skojarzenia Frau Tonis? Pierwszy dzień bez rajstop, rześkość i radość przetłumaczone na cytrusy, miętę i poranną rosę ;)
Foto: © Frau Tonis Parfum, Berlin

Berlin dla nas
Czy mamy z berlińskich zapachów faworyta? Chyba nie. To co nas wciągnęło, to odkrywanie, jak ktoś może sobie zapachowo wyobrazić miasto, które dobrze znamy. I o którym mamy wyrobione zdanie. Przy takiej zabawie w każdej kompozycji odkryłyśmy coś wyjątkowego.
Poza charakterystycznymi dla Berlina zapachami w butiku Frau Tonis dostępnych jest jeszcze wiele innych kompozycji. Wszystkie powstają w Berlinie. Wszystkie są emanacją lokalnej filozofii marki: żeby tworzyć perfumy proste i jakościowe, uniwersalne – dla osób w każdym wieku, poza genderowymi etykietkami, poza narracją wielkich marek. Klientom perfumerii z dużego czarno-białego zdjęcia na ścianie z aprobatą przygląda się sama Frau Tonis. To babcia założycielki butiku, wielbicielka szytych na miarę sukienek i egzotycznych perfum.
Uśmiechnięta Frau Tonis i chęć wytyczania nowych szlaków – czy to tworząc zapachowe portrety miasta czy misję marki. Naszym zdaniem ten mix działa. Powąchajcie przy okazji sami.

